hej, pytanie laika: czy fizjoterapia zawsze boli podczas zabiegu? ostatnio po masażu i mobilizacjach było nieprzyjemnie, trochę siniaków. co jest jeszcze normalne, a kiedy mówić stop?
Nie, nie powinno zawsze boleć, to zależy od problemu i techniki, mów głośno stop.
dzięki @natalia1986, a jak czuję ból tak 5 na 10 przy ucisku, to ok? nie chcę wyjść na mięczaka ale trochę się boję
Dyskomfort bywa, ból nie powinien przekraczać 3–4/10; komunikacja to podstawa. Używamy np. delikatnych mobilizacji stawów (Kaltenborn), pracy na powięzi, PIR, czasem TENS. W diagnostyce bywa SLR czy Spurling, ale to dobieramy do objawów.
U mnie czasem szczypało przy rozmasowaniu blizny, ale po chwili ulga i lepszy zakres ruchu.
nie ma zasady, przy stanie ostrym idziemy delikatnie, więcej oddechu niż docisku; jak mówisz stop, zmieniamy technikę albo skupiamy się na ćwiczeniach
serio, niektórzy za mocno cisną bo tak nauczeni byli, gadaj z nim normalnie i poproś o lżej
Przy pracy na tkankach głębokich dyskomfort jest normalny, ale kontrolowany. Czasem zamiast nacisku lepiej działa flossing czy taping i ruch. Cel: po wizycie czujesz miękko, nie rozwalony.
miałam kiedyś sine plamy po zabiegu z takimi przyssawkami, trochę się wystraszyłam, ale zeszło po paru dniach i było lepiej
Po bańkach ślady to norma, po masażu klasycznym raczej nie. Siniaki po silnym rozluźnianiu zdarzają się rzadko; mów, jeśli skóra reaguje mocniej.
Pij wodę po zabiegu, mięśnie szybciej odpuszczą i mniej boli.
a przy kręgosłupie lędźwiowym to normalne że wciska łokieć w punkt i aż promieniuje do nogi, to było dziwne
ok, rozumiem, dzięki @healing_manual_pl za wyjaśnienie. Spróbuję mówić wcześniej o skali bólu. Czy pierwsza wizyta może być tylko z ćwiczeniami bez docisku?
Tak, zaczynamy łagodnie i uczymy autoćwiczeń; skala bólu 0–10 pomaga prowadzić zabieg. Jeśli przekracza 3–4, zmieniamy bodziec. Oddychaj, rozmawiaj, pauza zawsze jest opcją, nic na siłę.
Ja często mam tylko ćwiczenia i elektrody, zero bólu, a i tak plecy lepiej działają.
Jak boli mocno, to znaczy ktoś przesadza. Dobrzy fizjo potrafią zrobić robotę bez katowania, serio, to nie siłownia.
Przy bólach krzyża często lepiej działa metoda McKenziego: powtarzalne ruchy w bezbolesnym kierunku, zamiast ucisków. Sprawdź, czy odgina nie nasila objawów, wtedy wybieramy inne ćwiczenia.
też się bałam, a teraz mówię od razu co czuję i jest spoko.
Ustalcie hasło na pauzę przed startem, serio pomaga. I proś o pokaz ćwiczeń do domu, to klucz.
Jeśli promieniuje do nogi jak pisała urszula98, robimy delikatne testy nerwowe, np. SLR, i modyfikujemy pozycje. Ale pacjent ma czuć kontrolę, nie ból ponad tolerancję.