cześć, trzy tygodnie po bajpasach, co mogę ćwiczyć w domu, ile spacerów dziennie i czego lepiej nie robić, trochę się boję że przesadzę
Spacery po mieszkaniu i na świeżym powietrzu, bez pośpiechu, unikaj dźwigania i wstrzymywania oddechu.
dzięki @dorota_1986, a ile minut taki spacer, i czy mogę wejść po schodach
Schody ok, ale powoli, ręce blisko klatki, bez pchania poręczy; spacer 2–3 razy dziennie po 10–15 min na luzie, tempo tak by móc mówić pełnymi zdaniami; unikaj dźwigania >5 kg przez 6–8 tygodni i nie wstrzymuj oddechu przy wstawaniu
Pamiętaj o mostku, nie rozszerzaj szeroko rąk, nie noś zakupów i nie prowadź auta chwilowo.
miałam bypasy w zeszłym roku, pierwsze dwa tygodnie tylko krótkie spacery i dużo odpoczynku, potem stopniowo więcej, bez spiny na razie
Do spacerów użyj skali oddechu: ma być lekko, 3/10 wysiłku, możesz mówić całym zdaniem; gdy zadyszka, zwolnij i odpocznij chwilę.
nie demonizujcie, normalny spacer nikomu nie zaszkodzi, ważne słuchać organizmu i lekarza po kontroli też spytaj
Ćwicz oddech: wdech nosem, długi wydech przez złożone usta jakbyś zdmuchiwał świeczkę, 2–3 serie po 5 minut dziennie spokojnie bez napinania brzucha
ok, dzięki @terapeutamanualny98, a co z butelkami wody z marketu, 6x1,5 l, lepiej w ogóle nie dźwigać czy rozkładać na kilka podejść
Przez pierwsze tygodnie nie dźwigasz zakupów; jeśli musisz, rozłóż na małe torby, trzymaj blisko ciała, unikaj obu rąk naraz i skręcania tułowia przy unoszeniu.
rehabilitacja na NFZ to żart, terminy kosmos, eh.
Jeśli chcesz konkretnie: zacznij od 6‑minutowego marszu po korytarzu i sprawdź dystans bez zadyszki; tętno nie wyżej niż spoczynkowe +20 uderzeń, odczucie wysiłku 3–4/10; unikaj pchania, ciągnięcia i dźwigania do 5–7 kg przez 6–8 tygodni; ćwicz oddychanie z gwizdkiem/ustnikiem, 10 powolnych wdechów co godzinę w dzień, przerwij jeśli pojawią się zawroty, ból klatki albo silna duszność
U mnie po zawale pomogły codzienne krótkie przechadzki i ćwiczenia oddechowe.
6MWT to ok, ale nie każdy ma gdzie mierzyć dystans, po prostu licz minuty i obserwuj samopoczucie, nie poluj na rekordy.
Nie ćwicz na silnym bólu mostka, ból to sygnał żeby odpuścić.
a pulsoksymetr warto mieć, patrzeć czy saturacja nie leci przy chodzeniu czy ok spoko
W pierwszych 4–6 tygodniach: spacery 2–3x dziennie po 10–20 min, tempo rozmowy; stopniowo do 6000–8000 kroków; unikaj wstrzymywania oddechu, pchania drzwi, odkurzania; ćwiczenia rąk tylko lekkie, bez unoszenia powyżej barków i bez rozciągania mostka.
mnie ratowało trzymanie poduszki przy kaszlu i kichaniu, serio pomaga, i nie gadaj w trakcie chodzenia po schodach na razie bo zaraz zadyszka
dzięki @fitness_expert53, tętno spoczynkowe mam 68, czyli przy spacerze trzymać tak ok 85–90?